piątek, 12 kwietnia 2013

I ROZDZIAŁ "LILA"

          Chlup,chlup,chlup.
Przez ulicę przeszła pani w wysokich obcasach.Wielkie jeziora kałuż pokrywały szary, przemoczony świat.
          Przejechał wóz chlapiąc na wszelkie strony. Chodnikiem szła czternastoletnia, może piętnastoletnia dziewczyna. Miała mokrą tunikę, getry i kurtkę z kapturem. Mimo, iż było zimno miała starte trampki, które wyglądem przypominały zgłodniałe krokodyle. 
          Dziewczyna o diamentowych oczach miała kruczo czarne włosy splecione w krótki, cienki warkocz. Jej oczy wpatrywały się w sklep spożywczy. '' Chętnie bym zjadła choć jeden mały kęs szyneczki na świeżutkim chlebie. Już zapomniałam jak to smakuje." - pomyślała. Potem popatrzyła na ulicę, znów na sklep i pomyślała:"Lila co ty tu robisz?". Odgarnęła z czoła czarne kosmyki. 
          Nastolatka, która miała na imię Lila, wyraźnie posmutniała. Okropne burczenie w brzuchu przerwało jej zamyślenie.
          Było już w pół do ósmej, kiedy wróciła do swojego "domu"- śmietnika. Właśnie ściągała swój kaptur, gdy jadący autobus wjechał w kałużę. Teraz również jej włosy były przemoczone.
          Na szczęście, na śmietniku można znaleźć dużo wartościowych rzeczy. Lila znalazła całkiem,  nie najgorszą czapkę z łatą na boku, która właśnie wyszła z mody. "Dlaczego ludzie wyrzucają tak pożyteczne rzeczy? Zaśmiecają tylko naszą planetę... Chociaż może to i dobrze, przynajmniej mam co na siebie włożyć."- zastanawiała się.
          Rzeczywiście, w stolicy Polski,w Warszawie, dużo rzeczy wyrzucali na śmietniki. Stąd dziewczyna brała pożywienie i ciuchy. Czasami dostawała jałmużnę od zacnych ludzi, więc wystarczało tylko na chleb. Zaspakajała pragnienie przy źródełku, które znajdowało się niedaleko od jej śmietniska.
          Dach nad głową zrobiła sobie z dużej, zagiętej blachy położonej na dwóch drągach, wbitych w ścianę. Na podłodze położyła obdarty i dziurawy materac. Dzięki któremu miała łóżko. 
          Lila podeszła do posłania, zjadła kromkę chleba, napiła się wody zamieszczonej w butelce i położyła  na materacu. Przykryła się starym kocem i zasnęła. Śniła jej się przeszłość, którą przeżyła, będąc jeszcze małym dzieckiem...

4 komentarze:

  1. Hahah, widzę, że trochę zmieniłaś originalną wersję :3 Nie spodziewałam się, że tak szybko przepiszesz to na bloga. :)
    Czekam na następną część i zareklamuję Twą 'powieść' na mym blogu, okay?

    Plus zapraszam na mojego bloga:
    http://historie-pomyluny.blogspot.com/


    P.S. Jakbyś się nie domyśliła, to ja, to ja xd ~Pati :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne ;3
    Czekam na następną część :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm, przyznam, że ciekawie się zaczyna. :3 Jestem ciekawa jak rozwiniesz ten wątek, no i oczywiście czekam na kolejną część!
    hidden-crimes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, to było tak dawno... No i długo mnie tu nie było. :D Chętnie kontynuowałabym tę historię, ale już niestety nie żyję w tym świecie, żyję teraz na innej planecie i ratuję brata... Ale mimo to dziękuję za ciepłe słowa

    OdpowiedzUsuń